Jak zbudować swój styl?

Posiadanie swojego własnego, indywidualnego stylu ubierania się jest świetną sprawą. Jesteśmy kojarzeni z naszymi “znakami rozpoznawczymi”, czujemy się pewniej siebie i szczęśliwiej; nie mamy szaf przepełnionych ciuchami “sezonowymi”, ludzie wiedzą w jakim stylu prezenty nam kupować (unikać niechcianych prezentów, które zalegają na półkach i niewiadomo co z nimi robić).

Nasz własny, indywidualny styl wpisuje się w nasze DNA. To my staliśmy się stylem i najlepszą wersją siebie. Ubrania i dodatki stają się tylko dobrze dobranym narzędziem. Jak szukać swojego stylu? Robiąc research, zbierając informacje z popularnych blogów modowych, przeglądających magazyny modowe, oglądając feedy na social mediach (np. na Pintereście). W odkrywaniu swojego stylu może pomóc też nam sztuka, literatura czy muzyka. Zobaczmy co podoba się nam najbardziej, która dekada w modzie byłaby dla nas najfajniejsza; co ubralibyśmy na pewno, a w czym czulibyśmy się niekomfortowo. Przeglądajmy sklepy online, udajmy się stacjonarnie do butików.

Dotykajmy tkaniny i materiały, przymierzajmy, zwracajmy uwagę na skład; zauważmy, które kolory przykuwają nasz wzrok; który wzór założylibyśmy na pewno, a który jest zbyt pstrokaty i przesadzony dla nas. Zobaczmy jaka biżuteria nam się podoba. Czy wolimy minimalistyczną, geometryczną biżuterię czy bliżej nam do wyrazistych detali i licznych zdobień. Czy wolimy stawiać na bransoletki, czy może długie kolczyki z tropikalnym motywem. Podejrzyjmy stylizację gwiazd obecnych czasów oraz idoli lat 70/80/90. Jak byli ubrani, jakie fryzury mieli, jak się malowali. Może właśnie rockowy sznyt jest dla nas (jeśli lubimy rockowy styl, warto zerknąć na stylizacje np. Joan Jett czy Miley Cyrus).

Zobaczmy co podoba nam się najbardziej. Starajmy się wybrać sobie ulubione kolory bazowe, których będziemy trzymać się idąc na zakupy. Wcale nie muszą to być biele, czernie i szarości. Zarówno minimalizm jak i własny styl/samoakceptacja, nie muszą wiązać się ze skandynawskim designem. Jeśli lubisz panterki, kwiatki; a twoimi dominującymi kolorami w szafie jest fuksja i czerwień, to wspaniale! Właśnie w różnorodności jest siła. Ulica jest otwarta na ludzi. Pojawia się na niej coraz więcej kolorowych ptaków. Nikogo już nie dziwi, że mężczyźni malują paznokcie na czarno. Nikogo już nie dziwi balowa suknia zestawiona ze sneakersami. Łamanie schematów i budowanie mody na nowo, to jedne z najważniejszych wartości, nie tylko dla branży mody.